Prawo a internet
Pomimo iż korzystamy z dobrodziejstw internetu coraz bardziej świadomie i odpowiedzialnie, ciągle jeszcze – często bez naszej wiedzy – zdarza nam się łamać prawo za pośrednictwem sieci. Jeszcze kilka lat temu wielu internautów myślała, że korzystając z internetu można pozostać anonimowym. Teraz znacznie lepiej znamy możliwości tego medium, niemniej jednak nadal pozostaje pewna sfera działań, w której panuje samowolka.
Taką dziedziną jest kwestia respektowania praw autorskich. W sieci w każdej sekundzie publikowane są setki nowych materiałów – zdjęć, filmów, tekstów itd. Niestety, ciągle jeszcze dość powszechne jest prawo internetu mówiące, iż jeśli autor z własnej woli publikuje coś w sieci, to bezkarnie można dalej to udostępniać. Problem stanowi też fakt, że przestępstwa takie są naprawdę rzadko ścigane – ludzie czują się więc zupełnie bezkarnie.
Na przypadek łamania praw autorskich rzeczywiście można przymknąć oko, gdy sprawa dotyczy nastolatka publikującego na swoim blogu zdjęcie bez zgody fotografa. Strona taka jest witryną prywatną, o małym poziomie odwiedzalności. Ale gdy zdjęcie skopiowane z portfolio tego samego fotografa pojawia się na komercyjnej witrynie przedsiębiorstwa, autor może, a nawet powinien zająć się tą sprawą. W takich sytuacjach sąd na ogół nakazuje zapłacenie trzykrotnej wartości licencji, na której autor swoje zdjęcia zwykle udostępnia, pokrycie kosztów prowadzenia sprawy i oczywiście zaprzestanie publikowania nielegalnie zdobytych materiałów.
Niestety, do takich rozpraw dochodzi ciągle jeszcze zbyt rzadko. Podejrzewam, iż taka beztroska internautów w korzystaniu z materiałów online wynika z braku dokładnie określonych przepisów jawnie regulujących nasze działania w sieci. Prawo internetowe składa się de facto z wielu różnych przepisów, fragmentów kodeksów i ustaw.
Tags: prawo internetowe, prawo internetu